W praktyce często występują przypadki pozywania o alimenty osób, które nie łożą na utrzymanie dzieci i rodziny z uwagi na odbywanie kary pozbawienia wolności. W większości przypadków są to oczywiście sprawy mające na celu uzyskanie alimentów z funduszu alimentacyjnego, jednakże nawet w takim przypadku na ich wysokość wpływ będą możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego oraz usprawiedliwione potrzeby uprawnionego. Powstaje tu więc bardzo ważne pytanie – na jakiej podstawie sąd wyliczy możliwości alimentacyjne zobowiązanego skoro znajduje się on w zakładzie karnym?

Przez wiele lat, jeszcze za czasów starego ustroju zasadą było, że możliwości zarobkowe skazanego ustala się w oparciu o dochody jakie skazany może uzyskać za pracę wykonywaną w zakładzie karnym. Skazani zobowiązaniu do alimentów powinni być zatem w pierwszej kolejności kierowani do prac wysoko wynagradzanych. Po zmianie ustroju oraz zmianie sytuacji na rynku pracy, której towarzyszyło wysokie bezrobocie możliwości przydzielenia pracy skazanemu znacznie się zmniejszyły, a przydzielenia pracy wysoko płatnej w zasadzie przestało mieć miejsce.

Po roku 1989 początkowo zaczęto więc uznawać, że pozbawienie wolności jest sytuacją zawinioną przez zobowiązanego do alimentacji i nie może usprawiedliwiać powoływania się przez niego na ograniczone możliwości zarobkowe. Tym samym wysokość alimentów ustalana była na podstawie wysokości hipotetycznych zarobków, które skazany by otrzymywał na wolności z uwzględnieniem jego kwalifikacji, stanu zdrowia i wyuczonego zawodu.

Pogląd taki był jednak krytykowany ze względu na swoje nieprzystosowanie do sytuacji społeczno – gospodarczej w kraju i opierania wysokości alimentów na całkowicie hipotetycznych podstawach. Dlatego też ten pogląd nie jest aktualny.

Ponadto z góry zakładał, że skazany nie będzie chciał podjąć pracy w zakładzie karnym. Z przepisów kodeksu karnego wykonawczego wynika jednak, że administracja zakładu karnego powinna w miarę możliwości zapewnić pracę skazanym, w szczególności tym na których spoczywa obowiązek alimentacyjny. Mało tego, skazany przedsiębiorca może dalej prowadzić swoją działalność gospodarczą za pomocą pełnomocnika lub prokurenta, a tym samym uzyskiwać z jej prowadzenia dochody. Nie można tu więc wstawić znaku równości pomiędzy osadzeniem, a brakiem możliwości zarobkowania. Dlatego też aktualnie sąd nie może z góry opierać się na hipotetycznych możliwościach, które skazany miałby na wolności, ale musi dokładnie zbadać stan majątkowy skazanego i jego możliwości zarobkowania w zakładzie karnym.

Z uwagi na ryzyko fikcyjnych procesów zmierzających jedynie do uzyskania alimentów z Funduszu Alimentacyjnego aktualne stanowisko jest zatem takie, że sąd przyzna alimenty tylko jeśli zobowiązany do alimentacji będzie miał możliwość płacenia alimentów we wskazanej wyrokiem kwocie, tylko się z tego obowiązku nie wywiązuje. Jeśli zatem skazany nie ma żadnego majątku i nie pracuje będąc w zakładzie karnym z tej przyczyny, że po prostu nie ma dla niego pracy sąd powinien oddalić powództwo o zasądzenie alimentów. Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach stwierdził niejednokrotnie, że wyłączona jest możliwość zasądzenia alimentów od zobowiązanego, który z braku majątku, dochodów oraz jakichkolwiek możliwości zarobkowych nie jest w stanie dostarczać uprawnionemu środków utrzymania i wychowania, tylko w tym celu aby umożliwić uprawnionemu otrzymanie świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego.

Bywają przypadki, że w takich sytuacjach pozwany uznaje powództwo. Nic to jednak nie da ponieważ takie działanie uznawane jest za czynność zmierzającą do obejścia prawa i korzystania ze świadczeń funduszu niezgodnie z zadaniami tego funduszu.

Reasumując więc:

  1. Alimenty mogą zostać przyznane w sytuacji gdy skazany posiada możliwości płacenia alimentów, a więc ma majątek lub pracuje w zakładzie karnym,
  2. Powództwo o zasądzenie alimentów zostanie oddalone jeśli skazany, zobowiązany do alimentacji względem uprawnionego nie posiada żadnych możliwości czy to majątkowych czy to zarobkowych, aby móc płacić alimenty.

Co można zrobić jeśli zaistnieje sytuacja z drugiego punktu? W takim przypadku dziecko niepracującego skazanego może dochodzić alimentów od swoich dziadków (zarówno ze strony matki jak i ojca) bądź dalszych krewnych.

Czytaj również:

 Dochodzenie alimentów – postępowanie sądowe.

Aktualny dochód, a możliwości zarobkowe zobowiązanego do alimentacji.